Nekrologi

 

»powrót do poprzedniej strony«


 

Ksiądz Henryk Godek
(1935 - 2000)

          Księdza Proboszcza Henryka Godka wezwał Pan nagle. Spełniło się powiedzenie: „subitanea mors sacerdotum sors".
          Otoczony Konfratrami dekanalnymi, spożywał z nimi wieczerzę. W parafii Budzyńskiej był właśnie dzień spowiedzi wielkanocnej. Ksiądz Godek spowiadał, udzielał Komunii św. Nic nie zapowiadało, że to ostatnie chwile. Trwał na posterunku duszpasterskim. Zasłabł nagle, przy stole. Sprowadzone pogotowie, a nawet natychmiastowa próba reanimacji przez jednego z Konfratrów nie dały żadnych rezultatów. Nastąpił zgon.
          Pochodził z Kostrzyna Wlkp. Urodził się dnia 7 grudnia 1935 roku. Religijna atmosfera w domu sprawiła, że w małym Henryku rozwijała się zdrowa wiara, która sprawiła, że pokochał służbę Bożą jako ministrant. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej wstępuje do Niższego Seminarium Duchownego w Wolsztynie. Ma już jasno sprecyzowany cel życiowy pragnie zostać kapłanem. W podaniu do Niższego Seminarium Duchownego napisze, że pragnienie to nosi w sercu od najwcześniejszych lat. W Seminarium był uczniem zdolnym, pracowitym i ambitnym. Maturę zdał z bardzo dobrym wynikiem w 1954 roku. Rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym, uwieńczone święceniami kapłańskimi w dniu 26 maja 1960 roku.
          Po święceniach pracuje w Czarnkowie, a potem w Śremie, Środzie, Wolsztynie. Pracował u boku wymagających i autorytarnych proboszczów. Umiał z Nimi pracować i zdobywał ich zaufanie. W latach 70-tych przyszły przykre niedomogi i pierwsze objawy choroby sercowej. Leczył się, uzyskując u Władzy Duchownej na ten cel dłuższe urlopy. Gdy zdrowie wróciło do normy powierzono Mu parafię Wyganów, a od 1 sierpnia 1985 roku parafię św. Barbary w Budzyniu. Był świadomy, że obejmuje placówkę po kapłanie wielkiej gorliwości Ks. Kan. Eustachym Struku. Rozwinął działalność duszpasterską na miarę potrzeb. Zbudował nowe probostwo, remontował dwa kościoły budzyńskie, uporządkował cmentarz parafialny.
          Nade wszystko dbał o życie religijne parafian prowadząc duszpasterstwo systematyczne i głębokie, wspomagany w czasie świąt przez Ks. Profesora Jana Pytla. Piastował urząd wicedziekana dekanatu Chodzieskiego, po roku 1989 włączał się w życie społeczne Budzynia co wdzięcznie podkreślali przedstawiciele władz lokalnych.
          Uroczystości pogrzebowe odbyły się w dniu 11 kwietnia 2000 roku. Przewodniczył im Ks. Arcybiskup Metropolita Dr Juliusz Paetz, który wraz z licznie zgromadzonymi kapłanami odprawił Mszę św. i w serdecznych słowach pożegnał Zmarłego. Odprowadził Go też na cmentarz. Homilię w czasie Mszy św. pogrzebowej wygłosił kolega kursowy Zmarłego Ks. Kan. Jan Stanisławski, Wikariusz Biskupi.
          Ksiądz Proboszcz Henryk Godek przygotowywał się do uroczystości 40-lecia kapłaństwa. Pozostawił na biurku projekt napisu na pamiątkowych obrazkach. Pan Winnicy, któremu wiernie służył wezwał Go na wiekuiste Gody Baranka.

Ks. Jan Stanisławski

Powrót do początku strony

Słowo Księdza Arcybiskupa Juliusza Paetza
wygłoszone podczas pogrzebu śp. Ks. Henryka Godka

Budzyń, 11 kwietnia 2000 r.

          Za chwilę uformuje się kondukt pogrzebowy odprowadzający śp. Księdza Proboszcza Henryka Godka na parafialny cmentarz. Zanim to nastąpi pragnę go pożegnać i wypowiedzieć słowa serdecznej wdzięczności za służbę w Kościele Poznańskim.
          Głos wzywający go do kapłaństwa usłyszał bardzo wcześnie, jeszcze w okresie szkoły podstawowej, o czym świadczy fakt, że po jej ukończeniu zgłosił się do Niższego Seminarium Duchownego. Wołanie Pana Jezusa musiało być mocne, skoro Henryk, należący do najzdolniejszych w tym czasie uczniów w Kostrzyniu, mogąc więc bez trudności wybrać każdą szkołę średnią, wybrał tę, która zapoczątkowała jego przygotowanie do kapłaństwa. Z pewnością w usłyszeniu tego głosu pomogła mu atmosfera domu rodzinnego, a także rozbudzone życie parafialne jego starsze siostry były zaangażowane w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, a on sam jako dorastający chłopiec aktywnie działał w gronie ministrantów.
          Należy podkreślić, że czas, w którym Henryk wybierał kapłaństwo był bardzo trudny dla Kościoła w Polsce, wszak to czasy stalinowskie. Rodzice Henryka jak i on sam zdawali sobie sprawę z sytuacji znali przecież los ówczesnego proboszcza w Kostrzyniu, Księdza Profesora Tadeusza Peika, który został zamęczony w poznańskim więzieniu Urzędu Bezpieczeństwa, ale to nie zmieniło życiowych pragnień Ks. Henryka. Doszedł do kapłaństwa i przepracował w nim prawie czterdzieści jeden lat, choć był człowiekiem wrażliwym, co spowodowało, że w pewnym okresie życia miał poważne kłopoty zdrowotne.
          Ostatni etap jego pracy to parafia Budzyń, która wydała wielu dobrych, a nawet wybitnych kapłanów. Niektórzy z nich odeszli po wieczną nagrodę, jak śp. Ks. Kanonik Jan Ksycki, inni służą nadal Kościołowi. Ksiądz Proboszcz Henryk Godek pozostawia w niej widome znaki działalności w postaci nowej plebanii i wielu prac remontowych przy obydwu kościołach w Budzyniu oraz przy kościele filialnym w Sokołowie Budzyńskim. W tej też parafii spocznie, wśród swoich parafian, obok śp. Księdza Kanonika Eustachego Struka, długoletniego i bardzo cenionego Proboszcza Budzyńskiego, swego Poprzednika.
          Ze śp. Księdzem Henrykiem Godkiem spotkałem się pierwszy raz przed wielu laty, we wspomnianym Niższym Seminarium Duchownym w Wolsztynie. Dzisiaj jako Pasterz Kościoła Poznańskiego żegnam go razem z najbliższą Rodziną, z Kapłanami, z Parafianami i z wszystkimi, których tak licznie zgromadziła dzisiejsza liturgia pogrzebowa. Razem z wami proszę Zmartwychwstałego Chrystusa, by tak jak go wezwał do kapłaństwa, tak też przyjął go do wiecznej radości w Niebie.


»powrót do poprzedniej strony«


» Strona główna Serwisu Informacyjnego «