Historia synodów poznańskich

 


[powrót do poprzedniej strony]

wersja do druku: synody.pdf 116KB
lub synody.rtf 55KB

Pierwszy znany synod z 1252 r.

Ks. Konrad Lutyński, MK 3/2004


Ożywiona działalność legatów papieskich w Polsce na przełomie XII-XIII wieku przede wszystkim dotyczyła wprowadzania reformy gregoriańskie. Jednym z bezpośrednich skutków był rozwój życia synodalnego. Oczywiście najważniejszymi były synody, które odbywały się pod przewodnictwem samych legatów zwane stąd legackimi. Uchwały takich synodów dotyczyły głównie wprowadzania przepisów prawa ogólnokościelnego. Natomiast praktykowane także wtedy synody prowincjalne, odbywane pod przewodnictwem metropolity gnieźnieńskiego, zajmowały się przede wszystkim bieżącymi potrzebami kościoła w Polsce. Jedne i drugie aż do XIII w. miały charakter zjazdów państwowo-kościelnych, często więc określa się je mianem "zjazdy -synody". Jednak już od początków wieku XIII, pod wpływem ugruntowującej się i u nas reformy-gregoriańskiej, synody nabierają charakteru czysto kościelnego. Z tego także okresu datują się pierwsze, znane ze źródeł, synody diecezjalne w Polsce. Najstarsze odbyły się: w Płocku (1216), we Włocławku (1227, 1233), w Poznaniu za biskupa Bogufała II (1252). Najwięcej wiadomości o synodach diecezjalnych w XIII w. dotyczyły diecezji wrocławskiej bo posiadamy źródłowo potwierdzone przekazy aż dla czterech takich synodów (1256, 1279, 1290, 1294).

Głównym zadaniem synodów diecezjalnych była troska o dyscyplinę kościelną i o czystość wiary w diecezji. Obwieszczano na nich zarządzenia Stolicy Apostolskiej, regulowano sprawy finansowe, dokonywano także potrzebnych zmian w liturgicznym kalendarzu Kościoła lokalnego. Oprócz duchowieństwa diecezjalnego brali w nich udział także przedstawiciele duchowieństwa zakonnego.
Najstarszy, znany nam ze źródeł, synod poznański odbył się w roku 1252 dowiadujemy się o nim z Rocznika Wielkopolskiego, w którym pod rokiem 1252 odnotowano przybycie do Poznania dominikanina, brata Gerarda z Pforzheim. Był on przedstawicielem kardynała Hugona St. Cher, legata papieskiego, między innymi także na Polskę. Brat Gerard został wyposażony przez swego mocodawcę w szerokie uprawnienia. W związku z jego przyjazdem doszło więc do zwołania synodu diecezjalnego.

Biskupem poznańskim był w tym czasie Bogufał II (1242-1253). Niektórzy uważają, że pochodził z rodu Różyców, inni zaś, że z Porajów. Studiował poza granicami Polski, zdobywając tytuł magistra. Odznaczał się wielkim umiłowaniem wiedzy, szczególnie w zakresie studium Pisma św.; podobnie, jak biskup krakowski Iwo Odrowąż, zostawił zasobną bibliotekę. Przekazał ją po śmierci kapitule katedralnej; wspaniały rękopis, pochodzący z jego księgozbioru, można jeszcze dzisiaj podziwiać w zbiorach Archiwum Archidiecezja go. Z jego też imieniem wiąże się powstanie Kroniki Wielkopolskiej. Był Bogufał drugim biskupem poznańskim, wybranym w wolnej elekcji kanonicznej przez kapitułę katedralną. Był zresztą jej członkiem, najpierw przed 1211, jako kanonik, a później jako jej prałat scholastyk od 1218 i kustosz od 1231 równocześnie został kanonikiem gnieźnieńskim. Jako biskup pozostawił po sobie pamięć pasterza troskliwego o dobro diecezji. Współdziałał w fundacjach; klasztorów, szpitali i kościołów parafialnych. Był szczególnie życzliwy dla cysterek, dominikanów i templariuszy.

Dokonał biskup Bogufał także ostatniego, w okresie romańskim, remontu kościoła katedralnego. Na przełomie lat 1243-1244 kazał rozebrać ówczesne prezbiterium, z powodu poważnego pęknięcia murów i rozpoczął od fundaŤl mentów budowę nowego. Do roku 1252 prace musiały być na tyle ukończone, że bez większych przeszkód mógł się w katedrze odbywać synod.
Datę samego synodu możemy określić jedynie rokiem, o dacie dziennej nie można niestety wiele powiedzieć. Wiadomo jednak, że brat Gerard z Pforzheim otrzymał w kwietniu tr. polecenie, by udać się do Czech i Polski. Zapewne zaraz wyruszył w drogę. Tak więc albo już w kwietniu, a najpóźniej jesienią musiał być w Poznaniu, skoro pod koniec roku, 14 grudnia, źródła rejestrują już jego obecność w Pradze.
Poza wzmianką o surowych represjach skierowanych przeciwko duchownym konkubinariuszom, nie przekazały nam źródła żadnych dalszych wiadomości o czynnościach poznańskiego synodu. Jednak wzmianka ta pozwala nam zaliczyć ów synod do typu synodów reformistycznych, odnawiających Kościół polski w XIII w., w duchu reformy gregoriańskiej.

Działalność brata Gerarda w Poznaniu miała też inny cel. Nałożył on przy tej okazji, na biskupa i kler diecezjalny, należne legatowi prokuracje w pokaźnej sumie 80 grzywien srebra, które zabrał ze sobą w roku następnym podczas drugiej bytności w Poznaniu. Ta punktualność w zbieraniu daniny przysporzyła legatowi Hugonowi nie najlepszej sławy w podległych jego lecji krajach.
Zapewne zaraz wyruszył w drogę. Tak więc albo już w kwietniu, a najpóźniej w Poznaniu, brak jednak o nich wiadomości źródłowej. Dopiero w wieku XV, z którego rachowały się najstarsze akta konsystorskie, kapitulne i biskupie, w postaci tzw. księgi wpisów, posiadamy więcej wiadomości na ten temat.


Ks. Konrad Lutyński, MK 3/2004

Synod biskupa Andrzeja Gosławskiego z roku 1420



Stulecia XIV i XV uważa się zazwyczaj za okres przejściowy pomiędzy wiekami średnimi a renesansem. Ulega rozkładowi średniowieczny porządek. Na polu społecznym można zaobserwować zwyrodnienie rycerstwa oraz rozprzężenie duchowieństwa, a były to przecież warstwy przewodzące ówczesnemu społeczeństwu. Wywoływało to z jednej strony krytykę, z drugiej zaś budziło świadomość potrzeby odpowiedniej reformy. Problem ten dotyczył nie tylko struktur państwowych, ale także, może nawet w jeszcze większym stopniu, struktur kościelnych. Zwrot w dziedzinie ideologii od ascetyzmu ku humanizmowi, od życia nadprzyrodzonego ku doczesności, poczęty w Italii, rozpowszechnia się szybko po całej kulturalnej Europie. Kościół w poszczególnych państwach stara się zaradzić nabrzmiałym na danym terenie problemom.

Najodpowiedniejszym forum dla rozpatrywania tych spraw i radzenia nad nimi były oczywiście synody: prowincjalne i diecezjalne. Te ostatnie miały się odbywać przede wszystkim przed każdym synodem prowincjalnym, głównie by przygotować materiał i wnioski do obrad. Ale synody te miały także spory własny zakres działania. W ramach ustawodawstwa powszechnego i prowincjalnego ustalono prawo obowiązujące w diecezjach w sprawach dotyczących służby Bożej, czynności duchownych, dyscypliny kleru oraz wiernych. Stąd też synody te nierzadko będą obfitować w statuty. Synody diecezjalne zajmowały się także faktycznym egzekwowaniem dyscypliny. Wizytator, którym był archidiakon, badał stan kleru i wiernych, ale nie przeprowadzał postępowania sądowego, a przekazywał sprawę do orzecznictwa synodalnego. Synody spełniały też funkcję sejmików ziemskich stanu duchownego, na których uchwalano i ściągano kontrybucję na rzecz państwa. Chodziło o podatek nadzwyczajny, czyli tzw. "subsidium charitativum".

W diecezji poznańskiej w XIII i XIV wieku odbywały się zapewne synody coroczne lub przynajmniej co kilka lat. Domyślamy się tego, opierając swoje przypuszczenia na ogólnie przyjętej w tym względzie praktyce. Źródłowe wiadomości, i to niestety tylko przypadkowe, posiadamy dopiero od wieku XV. Dopiero bowiem z pierwszej połowy tego wieku zachowały się pierwsze księgi konsystorskie (od 1403 r.), kapitulne (od 1428 r.) i biskupie (od 1439 r.). Właśnie z akt konserwatorskich pochodzi pierwsza wiadomość o znanego rodu kujawskiego Godziembów, osiadłych w Gosławicach i Licheniu. Był cenionym kanonistą; studiował w Pradze, później w Padwie, gdzie w 1405 r. uzyskał "doctoratum in sciencia iuris canonici". Od 1411 r. spotykamy go w dyplomatycznej służbie królewskiej Władysława Jagiełły. Król powierzał mu przede wszystkim sprawy związane ze sporem z Zakonem Krzyżackim, był bowiem Łaskarz w tej kwestii najlepiej w Polsce zorientowany jurystą. Pełnił często na ościennych dworach monarszych trudne role przedstawiciela i obrońcy spraw polskich. Na soborze w Konstancji, jako członek polskiej delegacji, należał prawie do każdej ważniejszej komisji, dał się też poznać jako czołowy koncyliarysta, ale budował uczestników swoją pobożnością, przyjęło się go tam nawet określać mianem: "sanctus episcopus Polonorum".
Biskupem Poznańskim został wybrany w 1414 r. Był jednym z czterech kandydatów zaproponowanych kapitule przez Władysława Jagiełłę. Po powrocie z Konstancji w marcu 1418 r. rozwinął ożywioną działalność synodalną w diecezji. O najbardziej znanym jego synodzie, który odbył się w 1420 r., dowiadujemy się z akt wikariusza generalnego Wincentego Marcinkowskiego. Notatka tam zawarta wyraźnie wskazuje na dni pomiędzy 9 a 11 czerwca tr. jako na termin obrad synodalnych.

Przypuszczalnie na tym właśnie synodzie wydał Łaskarz obszerne statuty, liczące 63 artykuły. Oryginalnego tekstu statutów niestety nie posiadamy, znamy je jednak z kilku późniejszych kopii, znajdujących się w papierowych rękopisach, a pochodzących z XV i początku XVI w.

Jednym z głównych twórców statutów mógłby być profesor teologii Mikołaj Peyser, czyli znany nam także z innych źródeł. Mikołaj pochodzący z Pyzdr, syn Mikołaja ze Sługocina. Podczas studiów w Pradze był od 1389 r. wikariuszem wieczystym, a przynajmniej od 1419 r. kanonikiem poznańskiej katedry. Posiadał też kanonikat we Wrocławiu; od 1404 r. był archidiakonem sandomierskim; w 1406 r. rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego; zmarł w 1424 r. Wiadomo, że w latach 1420-1421 rezydował przy katedrze, spełniając swoje kanonickie funkcje. Zdaniem ks. Józefa Nowackiego, był on projektodawcą ustaw, które poprawione i uzupełnione zostały ogłoszone na synodzie przez biskupa Andrzeja Łaskarza Gosławskiego.

Wachlarz zagadnień, jakimi interesował się synod, jak wynika ze statutów, był bardzo szeroki. Są więc problemy związane ze sprawowaniem sakramentów i świętej liturgii. Prawodawca mówi w nich między innymi o przechowywaniu świętych materii, o sprawowaniu Mszy św., udzielaniu chrztu dzieciom, o sakramencie pokuty, wylicza święta nakazane; kładzie wielki nacisk na głoszenie kazań w dni świąteczne.
Niektóre sprawy są omówione szczegółowo, jak np. nawiedzanie chorych z Komunią św.; statut zabrania wtedy kapłanowi uczestniczenia w posiłku w domu nawiedzanego, dopóki nie wróci z Najświętszym Sakramentem do kościoła. Nie zezwala prawodawca pobierać opłat przed udzieleniem sakramentów św., godzi się natomiast na pobieranie przez kapłana zwyczajowych darów ofiarowanych później przez wiernych.

Wiele miejsca poświęca się sakramentowi małżeństwa; ustalono wiek nupturientów, zabroniono zawierania go w miejscach prywatnych, nakazuje się głosić zapowiedzi, które by pozwoliły wykryć ewentualne przeszkody.

Cała grupa statutów zajmuje się obyczajami duchownych oraz wiernych. Są więc sprawy związane z celibatem i strojem duchownych, troska o zastępowanie chorych kapłanów; problem ciekawego obyczaju, który musiał budzić sporo zastrzeżeń, mianowicie zbierania do kielicha pieniędzy przez kapłanów, po odprawieniu mszy prymicyjnej; uczęszczania do karczem. Zajął się też synod pewnymi niewłaściwościami w różnych tradycyjnych ludowych obyczajach związanych z zapustami, dyngusem, a także z różnymi sakramentaliami, np. z pogrzebami.

Prawodawca nakazał plebanom i beneficjatom posiadanie urzędowej pieczęci. Zabronił także uznawania wydarzeń za cudowne bez wyraźnego osądu w tej sprawie biskupa; to samo miało dotyczyć uznawania obrazów oraz figur kultowych za słynące łaskami. Jest też w statutach zawarta aktualna sprawa zwolenników Husa oraz określenie stosunku do odbytego niedawno Soboru Powszechnego w Konstancji.
Synod z roku 1420 odegrał niewątpliwie w dziejach Kościoła Poznańskiego ważną rolę. Jego statuty, opublikowane zgodnie z wolą prawodawcy, nie tylko w katedrze, ale we wszystkich kolegiatach i kościołach parafialnych, przez długie lata kształtowały życie kościelne w diecezji poznańskiej, a zdaniem Jakuba Sawickiego, wybitnego znawcy tej problematyki, były też wzorem dla innych diecezji.

Powrót do początku strony

»powrót do poprzedniej strony«

» Strona główna 69. Synodu Archidiecezji Poznańskiej «